Google's April fool's Day!
01 kwietnia, 2012
Zamów filmy z Youtube na DVD lub VHS!
W analytics możemy także odtworzyć dźwiękowo wykres odwiedzin...
Coś pominąłem?
Edit:
Zamów filmy z Youtube na DVD lub VHS!
W analytics możemy także odtworzyć dźwiękowo wykres odwiedzin...
Coś pominąłem?
Edit:
Szybka porada, która może okazać się pomocna, jeśli w starciu z django-haystack otrzymujesz błędy typu:
cannot import name
gdzie name jest nazwą jakiegoś modułu.
Problemem może być zapętlony import - przynajmniej taką przyczynę zdają się sugerować w dokumentacji. Możesz spróbować ustawić
HAYSTACK_ENABLE_REGISTRATIONS=False
w settings.py i ręcznie ustawiać SearchIndex dla każdej aplikacji, z której korzysta wyszukiwarka.
Od listopada dziewczyna załatwia sprawy związane ze stażem. Staż chciała w bardzo interesującej dla niej placówce na Śląsku, a jako, że przynależy do Urzędu Pracy w Lipnie (kuj-pom), toteż od początku zadawała pytania jakie są szanse na uzyskanie stażu na drugim końcu Polski i zawsze informowano, że położenie geograficzne nie ma znaczenia, dyrektor rozpatrzy każde podanie osobno.
Panie z placówki, gdzie chciała odbyć staż, były na tyle uprzejme, że same starały się załatwić wszystkie sprawy z tym związane - kontaktowały się również z rzeczonym urzędem, gdzie nadal zapewniano, że nie ma przeszkód, aby odbyć staż poza swoim województwem.
Kolejny przykład podejścia tyłem do klienta w jednej z wielu prężnie działających placówek publicznych - Urząd pracy w Lipnie do niedawna informował, że wnioski o staż na rok 2011 będą dostępne do pobrania w okolicach 7-go marca na ich stronie.
Jako, że wnioski do dziś nie pojawiły się tam, gdzie miały, telefonicznie można się już dowiedzieć, że Dyrektor nie wyraził zgody na udostępnienie ich tamże.
Zapewne także brak jego zgody nie pozwolił na umieszczenie stosownej informacji na tej stronie, gdzie nadal wisi informacja, że wnioski pojawią się jak będą fundusze. No bo po co ? Jeszcze ktoś byłby skłonny dupę zawracać jakimiś tam stażami!
Teraz chociaż mają szansę, że co najmniej jedna osoba daruje sobie zawracanie im dupy, skoro musi wracać 400km do swojego ulubionego urzędu pracy tylko po to, aby odebrać osobiście wymagane wnioski i znowu gnać 400km w drugą stronę, aby złożyć je w placówce, gdzie stara się o staż. Żeby było szybciej i pewniej oczywiście.
Wpis przepełniony osobistym wkurwieniem. Bo mogę, a co!
Napisałem sobie tag wyświetlający mały boks wyświetlany na każdej podstronie, gdzie user może edytować wyświetlany obiekt. Chodzi o coś takiego:

Tag, wywołany na stronie np. object_detail, wyświetla w wybranym miejscu linki do edycji i usunięcia wyświetlanego obiektu, utworzenia nowego obiektu tego typu lub widoku listy w Panelu Admina Django. Linki są wyświetlane zależnie od uprawnień. Jeśli jako argument podamy obiekt QuerySet, wyświetlone zostaną linki do utworzenia nowego obiektu typu zawartego w QuerySet oraz Listy aktualnych obiektów w Panelu Admina.
Składnia tagu:
{% admin_links object %}Jako object podajemy instancję Modelu lub obiekt QuerySet.
Nie rozumiem dlaczego sprzedawcy tak narzekają na cały system Płacę z Allegro twierdząc, że mogą wysłać towar kilka dni później ze względu na późniejszy przelew bankowy...
Wczoraj, szukając czegoś po aukcjach, znalazłem na jednej z nich dopisek "przy płatności Płacę z Allegro do godziny 13 wysyłamy w dniu zakupu". Z ciekawości wybrałem ich ofertę, zapłaciłem, po kilku minutach otrzymałem wiadomość, że sprzedawca już otrzymał pieniądze, a po godzinie potwierdzenie od sprzedawcy, że paczka zostanie wysłana w tym samym dniu.
Dziś paczka jest już u mnie.
Można szybko i sprawnie ? Można. W czym więc tkwi problem ? Czyżby tylko ode mnie pieniądze leciały tak szybko ?
Z racji, że ubzdurałem sobie ostatnio potrzebę posiadania kamery wideo, m.in. w celu rejestracji poczynań pewnego dwuletniego stworzonka pałętającego się po domu, zacząłem przeglądać oferty kamer w wszelkich marketach i na Alledrogo.
Pomyślałem też (mylnie, jak się później okazało), że skoro wkraczamy w epokę HD, to może warto zastanowić się nad najtańszą opcją takiej właśnie kamery, wszak jakość jej obrazu w najgorszym przypadku nie może być gorsza od jakości kamery SD (tak też wyczytałem na jednym z for o tematyce HD).
Korzystając z Gita nie omieszkaj commitować najmniej co godzinę, w przeciwnym razie "przejęzyczenie" typu
cd katalog
vs
rm -rf katalog
może kosztować parę dni w plecy...
Niedawno otrzymałem od znajomego laptopa Lenovo N200 z zadaniem przywrócenia Windowsa Vista po poprzedniej instalacji Ubuntu.
Zadanie wygląda prosto - dodać do GRUBa odpowiednią opcję do uruchomienia systemu z ukrytej partycji Lenovo. Zadanie pozornie o tyle prostsze, że instalator Ubuntu wykrył ukrytą partycję Recovery i dodał odpowiadającą jej pozycję do menu. Zatem bez zbędnej pracy po 3 minutach miałem uruchomioną aplikację do odzyskiwania systemu*.
Problem pojawił się chwilę później - aplikacja Recovery nie radzi sobie z partycjami
W ramach testowania najnowszego cuda ze stajni MS nowe spostrzeżenia:
Ja cierpię dolę! Nie wiedziałem, że w studwudziestokilowej kupie mięśni (z całym szacunkiem) może być tyle zwinności i szybkości! Dosłownie zmiótł Najmana z ringu!
Szczerze mówiąc, nie interesuje mnie ten sport jakoś specjalnie i nawet nie słyszałem wcześniej o Najmanie, ale skoro taki koleś porywa się na najsilniejszego człowieka świata, to liczyłem na co najmniej remis, no i więcej (może choć kawałek?) walki w parterze.
Może technicznie walka Pudzianowskiego nie była najlepsza (jeśli kompletnemu laikowi dać to oceniać...), ale szybkość zadawania ciosów mnie poraziła... Normalnie ciarki chodzą po plecach...
A wszystko w tym artykule!
Dlaczego realna? Proste - powszechnie wiadomo, że wszystkie filmy dotyczące odwiedzin Obcych toczą się w Stanach - łatwo zatem odróżnić fikcję od czegoś, co zasługuje co najmniej na wzmiankę w mediach - jeśli dzieje się poza Stanami to musi być prawdziwe!
Nasi Goście wybrali Bułgarię - kraj nader zwyczajny, którego istnienia przeciętny mieszkaniec USA (naszego monopolisty, jeśli chodzi o inwazje pozaziemskie) może nie być w ogóle świadom. Goście nie chcą zatem rozpierduchy ani rozgłosu jaki zgotowaliby owi monopoliści, chcą po prostu pomóc.
Czekamy na ich ruch...
Ilustracja ładnie odzwierciedlająca jedną z moich poprzednich notatek:
We're in the Nazi-killin' business and cousin, business is a-boomin!
Tarantino po raz kolejny pokazał klasę!
Znakomicie zagrana postać pułkownika Hansa Landy - "Łowcy Żydów", genialny akcent porucznika Aldo Raine'a (zarówno amerykański jak i włoski ;) ), genialne dialogi, a wszystko oprawione szczyptą specyficznego humoru wprost spod pióra Tarantino... That's a bingo!
Za sprawą ostatniej afery z Wykopem wszyscy teraz grzmią na temat bezpiecznego przechowywania i tworzenia haseł. Pomyślałem, że warto podzielić się moim rozwiazaniem.
Ciekawe pomysły dotyczące zapamiętywania lub tworzenia haseł podali już m.in. Piotr Konieczny, kutek, czy zal; ja używam kombinacji kilku haseł, zależnie od stopnia "ważności" serwisu, lecz do samego zapamiętania wspomagam się menedżerem haseł. Rozwiązanie o tyle bezpieczne, że bazę haseł trzymam tylko na swoim komputerze i na prywatnym pendrive.
Podczas wyboru menedżera przetestowałem kilka rozwiązań, już nawet nie pamiętam nazw innych programów, ostatecznie jednak pozostałem przy najwygodniejszym dla mnie - KeePass. Aplikację wydano na większość popularnych systemów operacyjnych, mogę zatem korzystać z niej w domu na Linuksie, oraz w pracy, mając do dyspozycji system Windows, wystarczy, że mam pod ręką plik z bazą haseł.

Programik posiada obsługę wtyczek, możliwość importu i eksportu haseł, grupowania haseł według kategorii, dodawania własnych notatek do każdej pozycji, a także tzw. AutoType - możliwość uzupełniania hasła bezpośrednio do pól w przeglądarce jednym kliknięciem. Jest też dostępny w formie Portable - można go trzymać np. na pendrive oraz ma wbudowany generator haseł. To tylko wybrane ficzery, więcej można przeczytać na stronie domowej.
Sama baza z hasłami szyfrowana jest 256bitowym algorytmem AES/Rijndael lub Twofish, chroniona może być za pomocą hasła, pliku-klucza lub połączenia obu rozwiązań.
Moim zdaniem jest to najwygodniejszy sposób na gromadzenie wrażliwych danych, a na pewno jest bezpieczniejszy od zapamiętywania haseł w przeglądarce (nie mówię, że z tego nie korzystam:), czy zapisywania haseł w notatniku (też się zdarzało :)...
W GReaderze przeczytałem, że do map Binga dodano ogromną ilość nowych zdjęć satelitarnych. W linkowanym artykule był odnośnik do strony wymagającej Microsoftowego "pogromcę" technologii Flash - Silverlight.
Widząc błękitny banerek z zachętą "Install Microsoft Silverlight" postanowiłem przekonać się jak się zachowa strona instalacyjna tegoż dzieła na moim Archu. Tak dla zasady, aby udowodnić jaki to linuksowy fanatyk ze mnie :-).
Tak jak się spodziewałem - na stronie Silverlight przywitał mnie radosny komunikat:
Microsoft Silverlight may not be supported on your computer's hardware or operating system.
Radość z przewidzianego problemu była niezmierna... Ale, ale! po kilku sekundach, kiedy już precyzyjnie przeskanowano architekturę mojego systemu operacyjnego pojawił się drugi komunikat z linkiem!
Experience this in Silverlight
Install the free Plug-in
Klikam, oczom nie wierzę! Strona została przekierowana do Moonlight - otwartej implementacji Silverlighta!
Microsoft wkońcu zaczyna zauważać alternatywny stworzone przez społeczeństwo... Świat się kończy...
Obejrzałem Brüno.
Pójście do kina z partnerką nie jest dobrym pomysłem.
Film, tak jak wcześniejszy Borat, nadal ma być podrabianym dokumentem, myślałem że będzie ośmieszał tym razem zachowanie ludzi w stosunku do geja. Zwiastuny przedstawiają film w bardzo podobnym stylu do poprzednika, zapowiadając dobrą zabawę, pomijają jednak to co bardziej pikantne - "zabawy" z pigmejem, striptiz dla Rona Paula, mało smaczny był też choćby wizerunek "murzynka" (kupionego za iPoda) wiszącego na krzyżu.
O wiele więcej scen zostało wyreżyserowanych.
Odradzam, jeśli liczyłeś na film pokroju wspomnianego już Borata. Lepiej wybrać się na coś bardziej ambitnego. Nie zaprzeczam jednak, że pewnie w domowym zaciszu i tak bym go obejrzał, choćby z czystej ciekawości.
Już dawno chciałem napisać o tym, aż wkońcu motywacją stał się ten wpis.
W sieci coraz więcej błędów językowych, dyslektyków, dysgrafów, czy jeszcze innych dysignorantów. Nasz język jaki jest, każdy widzi, trzeba się z tym pogodzić. Nie jestem żadnym fanatycznym purystą językowym (co więcej, daję głowę szefa, że w tym wpisie także znajdą się błędy ;) ), ale szlag mnie trafia kiedy ktoś używa zwrotów, których albo nie potrafi napisać poprawnie, albo nie rozumie.
Jak to się dzieje, że Dropbox potrafi zsynchronizować plik 20MB w ciągu kilku sekund ?
Zrobiłem 'eksperyment': wrzuciłem do folderu Dropboksa plik 20MB i po 5 sekundach był widoczny online. Myślałem, że może dosyła go powoli później, nie komunikując tego (ikonka w trayu ma fajkę, a nie kręcące strzałki), ale plik od razu jest do pobrania z sieci w całości. Wyłączyłem nawet demona Dropboksa, myśląc, że może jednak wysyła to ciągle, ale plik został pomyślnie pobrany.
Netlimiter też nie wykazuje żadnego ruchu- poza kilkoma kilobajtami w momencie, kiedy ikonka zasygnalizowała synchronizację.
Jak to jest? Może Dropbox posiada całą zawartość mojego dysku i tylko w chwili przerzucenia plików do magicznego katalogu odkrywa je online ? ;-)
Kolejne pytanie do Braci Dżogerowej...
Znajomy poszukuje dobrego hostingu, w którym móżna skonfigurować oddzielne konta pocztowe w zależności od podpiętej domeny.
Zamówił testowo serwer Bussiness w home.pl, ale problem w tym, że mając kilka domen, nie można utworzyć dla każdej z nich odrębnego konta pocztowego o tej samej nazwie. I tak np. info@domena1.pl jest tym samym kontem co info@domena2.pl.
Nie znam wiele sprawdzonych dostawców więc tylko sprawdziłem home.pl (powyżej), nazwa.pl (drooogo) i progreso.pl (ten sam problem co w home.pl)
Ja w cal.pl mam taką możliwość, ale znajomy szuka czegoś 'bardziej profesjonalnego i sprawdzonego'.
Za wszelką pomoc z góry dziękuję i obiecuję piwko jak będziecie w pobliżu ;)