Od listopada dziewczyna załatwia sprawy związane ze stażem. Staż chciała w bardzo interesującej dla niej placówce na Śląsku, a jako, że przynależy do Urzędu Pracy w Lipnie (kuj-pom), toteż od początku zadawała pytania jakie są szanse na uzyskanie stażu na drugim końcu Polski i zawsze informowano, że położenie geograficzne nie ma znaczenia, dyrektor rozpatrzy każde podanie osobno.

Panie z placówki, gdzie chciała odbyć staż, były na tyle uprzejme, że same starały się załatwić wszystkie sprawy z tym związane - kontaktowały się również z rzeczonym urzędem, gdzie nadal zapewniano, że nie ma przeszkód, aby odbyć staż poza swoim województwem.

Czytaj dalej...

Brawa dla PUP Lipno!

10 marca, 2011

Kolejny przykład podejścia tyłem do klienta w jednej z wielu prężnie działających placówek publicznych - Urząd pracy w Lipnie do niedawna informował, że wnioski o staż na rok 2011 będą dostępne do pobrania w okolicach 7-go marca na ich stronie.

Jako, że wnioski do dziś nie pojawiły się tam, gdzie miały, telefonicznie można się już dowiedzieć, że Dyrektor nie wyraził zgody na udostępnienie ich tamże.
Zapewne także brak jego zgody nie pozwolił na umieszczenie stosownej informacji na tej stronie, gdzie nadal wisi informacja, że wnioski pojawią się jak będą fundusze. No bo po co ? Jeszcze ktoś byłby skłonny dupę zawracać jakimiś tam stażami!

Teraz chociaż mają szansę, że co najmniej jedna osoba daruje sobie zawracanie im dupy, skoro musi wracać 400km do swojego ulubionego urzędu pracy tylko po to, aby odebrać osobiście wymagane wnioski i znowu gnać 400km w drugą stronę, aby złożyć je w placówce, gdzie stara się o staż. Żeby było szybciej i pewniej oczywiście.

Wpis przepełniony osobistym wkurwieniem. Bo mogę, a co!