O Pudzianie... Ja też.
12 grudnia, 2009
Ja cierpię dolę! Nie wiedziałem, że w studwudziestokilowej kupie mięśni (z całym szacunkiem) może być tyle zwinności i szybkości! Dosłownie zmiótł Najmana z ringu!
Szczerze mówiąc, nie interesuje mnie ten sport jakoś specjalnie i nawet nie słyszałem wcześniej o Najmanie, ale skoro taki koleś porywa się na najsilniejszego człowieka świata, to liczyłem na co najmniej remis, no i więcej (może choć kawałek?) walki w parterze.
Może technicznie walka Pudzianowskiego nie była najlepsza (jeśli kompletnemu laikowi dać to oceniać...), ale szybkość zadawania ciosów mnie poraziła... Normalnie ciarki chodzą po plecach...
Komentarze do wpisu "O Pudzianie... Ja też.":
1.
Gance napisał(a):
12 grudnia 2009, 01:09:45
Potwierdziło się kolejny raz to co powtarzałem wielokrotnie dzieciakom wychowanym na karate kid - brutalna siła miażdży szybkość i technikę ;>
2.
chester napisał(a):
12 grudnia 2009, 01:11:49
brutalna siła - owszem. W tym wypadku bez szybkości samego Pudzianowskiego raczej nie skończyło by się tak szybko :>
3.
Grzegorz napisał(a):
12 grudnia 2009, 01:34:01
Dłuższe były zajawki niż sama walka, zresztą z tymi galami w Polsacie zawsze tak jest. Finał można na drugi dzień w Wydarzeniach obejrzeć (w całości!).
4.
Paolo napisał(a):
12 grudnia 2009, 09:15:16
Przeważyła siła Pudziana, bo te kopy praktycznie tylko jedną nogą niemal powaliły tego całego "El Testosterona" (w ogóle co to za ksywa?).
5.
sharnik napisał(a):
12 grudnia 2009, 10:53:19
Jaka zwinność? Jaka szybkość? Ja chyba inną walką oglądałem ;)
To czysta siła była, nic więcej.
6.
qbx napisał(a):
12 grudnia 2009, 15:26:54
Ja tylko zwrócę uwagę, że zazwyczaj pada określenie "brutalna siła". A jaka z przeproszeniem, ma być, skoro tłucze się dwóch ponadstukilowych facetów?
7.
Radek napisał(a):
12 grudnia 2009, 19:36:44
Technicznie to obaj byli tragiczni - Pudzian jak kopał to opuszczał gardę, ale jak widać kopał na tyle mocno, że Najman jakoś nie pomyślał, żeby mu w tym momencie plombe sprzedać.
Z drugiej strony może Pudzian widział jak klepie Najmana i poprostu dał sobie spokój z gardą...
Z kolei Najman łapał ręką low-kicki... Myślałem, że jego bokserskie doświadczenie coś tu da, ale po tej walce myślę, że on oberwałby od każdego doświadczonego zawodnika MMA.
Ogólnie padaka nie walka.
Za to bardzo jestem ciekaw jak będzie wyglądała kariera Pudziana w KSW. Chciałbym zobaczyć jego walkę z jakimś naprawdę doświadczonym zawodnikiem, bo ja jednak cały czas wierzę, że brutalna siła to nie wszystko...
8.
chester napisał(a):
12 grudnia 2009, 19:50:33
Dopiero dziś poklikałem chwilkę (naprawdę trochę) w poszukiwaniu informacji na temat Najmana i wychodzi na to, że to po prostu bokser, który próbuje w różnych dyscyplinach coś wskórać, ale jakoś mu nie wychodzi.
Swoją drogą, pierwszą myślą po zakończeniu walki (po 50 sekundach od rozpoczęcia ;) ) pomyślałem że ta walka jest ustawiona, aby wypromować nowego 'zabójcę' w formule MMA kosztem dobrego zawodnika. Teraz ta myśl prysła ;)
@Radek: nie wiem nawet jaki był powód, że Pudzian zgodził się walczyć z Najmanem, ale myślę, że chodziło mu po prostu o spróbowanie z kimś, z kim ma pewną szansę, a później dopiero rozpocząć konkretne treningi.
Nie mniej Pudzianowski nadal budzi u mnie pewną dozę sympatii i póki co, będę trzymał kciuki za powodzenie jego planów :)
9.
Radek napisał(a):
12 grudnia 2009, 19:58:47
No zobaczymy jak to w przyszłości będzie. Mam nadzieję, że będzie na co popatrzeć. A już zupełnie fajnie by było, gdyby Pudzian się w tym sporcie odnalazł, nadrobił techniczne braki i został naszą narodową gwiazdą na światowym poziomie. W sumie widziałem zawodników UFC, którzy stosując podobną "technikę" (czyli: zasyp wroga gradem ciosów - technika nie ważna, ważne że mocno i szybko) całkiem dużo osiągali.
10.
chester napisał(a):
12 grudnia 2009, 20:01:07
myślę podobnie, o to przecież chodzi w MMA - nie ma zasad co do stylu wykonania - najważniejsze, żeby wygrać.
11.
Radek napisał(a):
12 grudnia 2009, 20:03:43
Co więcej - nie każdemu jest pisana "techniczna" walka. Niektórzy poprostu mają tak duże pięści, że wystarczy że ruszają rękami. Nie wyobrażam sobie żeby Pudzian w parterze robił jakieś wygibasy ;) Z drugiej strony nie wiem co przeciwnik w parterze może mu zrobić... Złapie go i będzie trzymał? Gościa, który jeszcze niedawno ciągał ciężarówki? To sobie nie potrzyma... ;)
12.
chester napisał(a):
12 grudnia 2009, 20:06:42
z tym też sie zgadzam ;) w jednym z wywiadów Pudzian podobno stwierdził, że jego celem miałoby być sprowadzenie Najmana do parteru. Nic tylko współczuć stawom kiedy Pudzian założyłby dźwignię ;)
13.
Radek napisał(a):
12 grudnia 2009, 20:07:47
Nawet gdyby się na nim poprostu położył to nie byłoby lekko... Jak tu się wydostać spod 130 kilogramów? :D
14.
chester napisał(a):
12 grudnia 2009, 20:11:47
możliwe, choć odpowiednio wyszkolony zawodnik może sobie z tym poradzić ;)
15.
Radek napisał(a):
12 grudnia 2009, 20:13:35
Dlatego czekam na walkę Pudzian vs Prawdziwy-Wojownik :)
16.
Anelka napisał(a):
13 grudnia 2009, 00:29:24
nie tylko siła, dobrze trafiał, w czułe punkty, dziwie się, że doświadczony zawodnik tak dał się podejśc i osaczyć, ale to zaskakująće sekundy były
pamiętajcie, że mieśnie pudziana to nic gdyby miał spotkać się z miarę wprawnym nożownikiem czy 8 latką z dobrą bronią:>
z tego punktu widzenia taka walka to tylko zabawa dla grzecznych chlopczykow
17.
Koval napisał(a):
13 grudnia 2009, 13:43:33
gdyby transmitowała tvp to znów w Teleexpressie mozna było by zobaczyć skrót całosci
18.
chester napisał(a):
13 grudnia 2009, 14:11:59
@Koval: a tak to nawet nie wspomnieli o walce.
19.
Lunatik napisał(a):
13 grudnia 2009, 16:36:47
Sorry ale ja o tej walce dowiedziałem sie dopiero po.
Co do samej walki to nie rozumiem takiej afery wokół niej. Najman to kiepski bokser który miał nadzieje że w MMA pójdzie mu lepiej.
Z kolei Pudzian jest mocny ale nie w tej dyscyplinie (choć ponoć karate ćwiczył). To wygląda podobnie jak stare przekwalifikowanie Jordana z NBA na Baseball. Wielkie wydarzenie ale zawodowcy go regularnie niszczyli. Służył tylko do zwabiania własnych fanów z NBA na mecze.
Dodaj komentarz: