Obejrzane: Inglourious Basterds
22 września, 2009
We're in the Nazi-killin' business and cousin, business is a-boomin!
Tarantino po raz kolejny pokazał klasę!
Znakomicie zagrana postać pułkownika Hansa Landy - "Łowcy Żydów", genialny akcent porucznika Aldo Raine'a (zarówno amerykański jak i włoski ;) ), genialne dialogi, a wszystko oprawione szczyptą specyficznego humoru wprost spod pióra Tarantino... That's a bingo!
Pomimo mojej niechęci do filmów choćby zbliżonych do tematyki wojennej ten obejrzałem z ogromną chęcią i ciekawością.
Pewnie po tygodniu mi przejdzie i będę w stanie bardziej racjonalnie ocenić ten film, narazie nie potrafię. Teraz tylko chcę zobaczyć go ponownie ;)
Oczywiście polecam!
Komentarze do wpisu "Obejrzane: Inglourious Basterds":
1.
Trobin napisał(a):
22 września 2009, 13:46:07
Bo nie można napisać "Bękarty wojny", prawda? Angielski brzmi aż tak szpanersko? ;)
2.
Mario napisał(a):
22 września 2009, 14:02:11
Jak dla mnie ten film nie ukazał klasy Tarantino, był nieco przegadany i z pewnością nie uplasuje się na wysokiej półce
3.
Matius napisał(a):
22 września 2009, 15:28:41
Ja w pełni zgadzam się z autorem wpisu, planuje się wybrać po raz kolejny do kina. I bardzo się cieszę, że było dużo dialogów bo te były genialne! Tarantino IMHO pokazał klasę.
Dodaj komentarz: