Brüno
15 lipca, 2009
Obejrzałem Brüno.
Pójście do kina z partnerką nie jest dobrym pomysłem.
Film, tak jak wcześniejszy Borat, nadal ma być podrabianym dokumentem, myślałem że będzie ośmieszał tym razem zachowanie ludzi w stosunku do geja. Zwiastuny przedstawiają film w bardzo podobnym stylu do poprzednika, zapowiadając dobrą zabawę, pomijają jednak to co bardziej pikantne - "zabawy" z pigmejem, striptiz dla Rona Paula, mało smaczny był też choćby wizerunek "murzynka" (kupionego za iPoda) wiszącego na krzyżu.
O wiele więcej scen zostało wyreżyserowanych.
Odradzam, jeśli liczyłeś na film pokroju wspomnianego już Borata. Lepiej wybrać się na coś bardziej ambitnego. Nie zaprzeczam jednak, że pewnie w domowym zaciszu i tak bym go obejrzał, choćby z czystej ciekawości.
Komentarze do wpisu "Brüno":
1.
Krupier napisał(a):
15 lipca 2009, 10:14:06
Dobry film, moja partnerka brechtała się ostro razem ze mną. ;]
Ostrzejszy niż Borat to fakt, ale to dobrze. Pieprzyć poprawność polityczną. O.J. rządzi. XD
Wiele dobrych tekstów i scen, ja polecam jeśli komuś podobał się Borat i nie jest wrażliwą osobą. ;]
2.
chester napisał(a):
15 lipca 2009, 10:17:24
ja tam do wrażliwych nie należę, ale już po zobaczeniu zabaw z pigmejem uznałem, że nie film nie będzie drugim Boratem i mogłem jednak wybrać inny film na wieczór z dziewczyną ;)
3.
Krupier napisał(a):
15 lipca 2009, 11:15:07
Ja bekę załapałem już przy pojawianiu się napisu UNIVERSAL jak puścili muzę Scootera. XD
Zabawy z pigmejem tylko podkręciły atmosferę, hardkor.
Teksty tez dają radę: "Świat pożegnał kolejnego wielkiego Austriaka", "biały Obama", wywiad z Fordem, przesłuchanie rodziców do zdjęć dzieci, nie no film masakra. ;]
4.
sharnik napisał(a):
15 lipca 2009, 11:18:28
„O wiele więcej scen zostało wyreżyserowanych.” - Skąd to info?
5.
chester napisał(a):
15 lipca 2009, 11:19:19
źle napisałem. Takie moje wrażenie
6.
Krupier napisał(a):
15 lipca 2009, 11:28:21
sharnik: akurat to, że większość jest reżyserką to oczywiste. Przypadkowi ludzie gdzieś na lotnisku czy coś mogą nie wiedzieć o co chodzi, ale instruktor karate pokazujący jak bronić się przed atakiem geja z wibratorami? Proszę Cię. ;]
7.
sharnik napisał(a):
15 lipca 2009, 11:30:25
Krupier: Nie sądzę. Według mnie równie dobrze może to być autentyk.
8.
chester napisał(a):
15 lipca 2009, 11:32:55
@Krupier: tak się teraz zastanawiam i masz po części rację. Ja po prostu byłem nieodpowiednio nastawiony do filmu, podobnie miałem przy oglądaniu Crank - nastawiłem się na ambitne kino akcji a dostałem komedię zakrawającą o kicz. Gdybym przed Bruno wiedział czego oczekiwać - że nie będzie to druga część Borata, ale coś bardziej hardkorowego (takie ładne słowo), to pewnie miałbym lepszą opinię.
Pewnie go nawet jeszcze raz obejrzę kiedyś :]
9.
Krupier napisał(a):
15 lipca 2009, 11:55:15
sharnik: proszę Cię, chcesz mi wmówić, że instruktor karate nie zorientował się, że kręcą film? XD Naiwny jesteś?
10.
sharnik napisał(a):
15 lipca 2009, 11:57:14
Krupier: Oczywiście, że wiedział. Tyle, że nie wiedział jaki.
To, że wiedział, że jest filmowany nie oznacza, że scena była wyreżyserowana.
11.
chester napisał(a):
15 lipca 2009, 11:59:01
@sharnik: scena z panią u swingersów też ?
12.
Krupier napisał(a):
15 lipca 2009, 12:02:20
Dokładnie chester. XD
Harisson Ford to może nie wiedział o co chodzi, ale reszta jak najbardziej.
13.
sharnik napisał(a):
15 lipca 2009, 12:20:48
Chester: Nie mam pojęcia. Nie wiem jakie obyczaje panują u swingersów. Może „kolega z kamerą” to norma.
Krupier: Ty nie widziałeś wcześniejszych (niż 2002) produkcji Barona Cohena? Wkręcał ludziom o wieeeele lepsze rzeczy.
14.
Krupier napisał(a):
15 lipca 2009, 16:02:15
Widziałem kiedyś Da AliG Show, tam to wkręcał ostro, ale film kinowy to już co innego zwłaszcza, że gość już jest dość znany.
15.
Wojtek z młyna napisał(a):
15 lipca 2009, 22:20:24
Boratowi/Bruno/Sachy mówię stanowcze "Eee, tam".
16.
ejno napisał(a):
16 lipca 2009, 05:32:15
szokuje jak może
niestety taki film robi jedną chujową rzecz ludziom - przyzwyczaja i oswaja pedalstwo
nawet przez śmiech
kilka lat temu wielu ludzi by było w szoku widziac całujacych sie facetow
dzisiaj nawet nie mrugnie bo widza gorsze rzeczy
w kinach
co kiedys bylo nie do pomyslenia
czy to dobrze ze tak jest?
dla mnie to chujowe
17.
chester napisał(a):
16 lipca 2009, 08:03:10
@ejno: to raczej oznacza, że to Ty nawet nie mrugniesz na widok całujących się facetów. U mnie nic to nie zmieniło ;)
18.
kiedys napisał(a):
16 lipca 2009, 13:10:57
kiedys bylem w szoku przez tydzien jak to zobaczylem
a dzis moze mrugne okiem
po prostu czlowiek sie opatrzy i nie robi to wrazenia
na studiach polowa roku to homoseksualisci, chcac nie chcac czlowiek dowiaduje sie roznych rzeczy
np. wolalbym nie wiedziec co to znaczy fisting
noi jeszcze jak pomysle ze kumpel, strach reke podawac;>
19.
D4rky napisał(a):
16 lipca 2009, 16:18:18
kiedys - polowa roku? To gdzie ty chodzisz na te studia :o
A co do filmu, bylem nastawiony negatywnie, ale z tego co piszecie brzmi niezle, wiec chyba czas go obejrzec ;)
20.
ejno napisał(a):
16 lipca 2009, 22:56:50
byla taka scena w boracie gdzie dwoch facetow chyba nagich ten borat i asysten sie turlalo...
no to jak ktos moze cos takiego ogladac to ten bruno w 80% taki jest
a sceny w stylu zagladanie do cewki moczowej penisa, brak cenzury, seks, wibratory itd wszystko pokazane i przegadane w szczegolach
co do studiow - to zalezy jak patrzysz
przesadzilem z polowa, ale duzo, jesli powiem 30% to moge nie przesadzic - to jest % homosiow na kierunku informatyka i zarzadzanie, gdzie 60% jest kobiet, z tych 40% jest właśnie 1/3 dobrze zakonspirowanych...
ja na poczatku tego zupelnie nie widzialem, nie uwierzylbym ale przypadkiem zobaczylem gdzie ludzie zagladaja, udalomi sie wpasc na baze uzytkownikow, zobaczylem i porownalem ile tam znajomych to sie przestraszylem, to chyba bylo nawet wiecej niz 1/3
wplyw na to ma kilka rzeczy, raz ze wyzsza uczelnia, dwa ze duzo kobiet i kierunek mimo politechniki to humanistyczny wiec raczej nie dla 100% ociekajacego testosteronem hetero;>
odsetek homoseksualistow w niektorych grupach spolecznych czy wrecz branzach jest przytlaczajacy, juz nawet nie chodzi o takie skrajne przyklady jak kreatorzy mody
po prostu oni tam sa, ale za to gdzie indziej ich absolutnie nie ma, no chyba ze ktos twierdzi ze cale zycie udaja hetero, udaja zwiazki z kobietami, biora sluby i robia dzieci
dlatego sadze ze 2% homoseksualistow to za duzo
21.
chester napisał(a):
16 lipca 2009, 23:05:36
Nie rozumiem na podstawie jakich badań wpadłeś na to, że tyle homo obok Ciebie.
Może po prostu jesteś ukrytym gejemi, próbujesz sie tego wyprzeć i stąd ta homofobia ? :)
Skoro "przez przypadek" zajrzałeś tam gdzie ci pewnikiem-geje, to sam pomyśl, coś w tym jest...
Odnośnie sceny w Boracie - tam to było przedstawione w miarę delikatnie. Bruno w tej kwestii nie jest delikatny.. :)
Dodaj komentarz: