Najgorszy Polski Kierowca
30 listopada, 2007
Wieczorem przechodząc obok TV zobaczyłem w TV PULS kolejny odcinek programu Najgorszy Polski Kierowca, mający na celu wyłonienie najgorszego kierowcy w Polsce (jakby nie można było się domyślić po tytule ;) ). Uczestnikami programu są osoby wybrane przez swoich znajomych jako najgorsi w kategorii prowadzenia samochodu.
Każdy kierowca prowadzi samochód w asyście osoby, która zgłosiła uczestnika do programu. Nie jeżdżą oczywiście prywatnymi samochodami, bo koszt późniejszej naprawy mógłby przewyższyć wygraną. Producent programu dał samochody używane, zapewne z tego samego powodu. I tak możemy podziwiać jazdę polonezem, Oplem Kadettem, czy ostatnio nawet Trabantem.
Początkowym zadaniem zawodników jest przejechanie kilku kilometrów na Górę Kalwarię (chyba taka nazwa, było to kilka tygodni temu) gdzie miały odbywać się kolejne konkurencje, po drodze robiąc zdjęcie ( figury / rzeźby ) słonia. Już w tym karkołomnym, jak się później okazało, zadaniu kierowcy dostarczyli nam sporych emocji; kilka osób nie zauważyło słonia na czas, zdecydowało się więc wycofać samochodem kilkadziesiąt lub kilkaset metrów do tyłu, żeby zrobić zdjęcie. Nie przeszkadzał im fakt, że z tyłu nadjeżdżają samochody, wszak to zwykła, uczęszczana droga pod Warszawą.
Nic to, pomyślałem, każdy kierowca miewa gorsze dni. Kiedyś sam przejechałem przez pas zieleni, bo nie było żadnego zjazdu, ale to było w późnych godzinach nocnych(rannych) i w promieniu kilkuset metrów nie było żywej duszy.
Oglądam dalej. Następne konkurencje naszych mistrzów znane są z egzaminów na prawo jazdy: parkowanie przodem, tyłem, równoległe, jazda łukiem czy podjazd pod górkę. Niektóre przejazdy są ograniczone zwykłymi pachołkami, później jest już trudniej - pojawiają się prawdziwe samochody.
W żadnym z przypadków ograniczenia nie przeszkadzają kierowcom, uderzają w samochody z równą łatwością jak w pachołki.
Do parkowania równoległego każda osoba podjeżdża średnio kilka razy. Zahaczając oczywiście o przeszkody. Miejsca jest tyle że niejeden wjechałby tam minibusem. Jedna z pań nie daje rady w ogóle. kończy z samochodem zaparkowanym pod skosem.
Kilka osób cierpi na tzw 'Syndrom Ciężkiej Nogi', dodatkowo sprzęgło wciśnięte tylko do połowy, zapewne 'żeby nie zgasł'.
26-letni kierowca wjazd na rampę wykonuje pełnym gazem, gwałtownie hamując będąc już na górze. Kilka osób zjeżdżając z rampy zaczyna skręcać.
Pani po pięćdziesiątce, która prawo jazdy posiada od kilku lat, jeździ "zawsze środkowym pasem, żeby nie musieć wykonywać gwałtownych manewrów".
Nie wspominam o mniejszych (jeśli tak je można nazwać) przewinieniach wszystkich kierowców - wymuszanie pierwszeństwa, gwałtowne zjazdy na inny pas ruchu, nieużywanie kierunkowskazów...
Po obejrzeniu kilku części zastanawia mnie jedna rzecz.. Gdzie jest, do jasnej cholery, Policja ?! Gdzie są egzaminatorzy, którzy dali prawko tym ludziom?!
Niejeden kierowca, który oblał egzamin przez kaprys egzaminującego, wykonałby zadania poprawniej, a na pewno bezpieczniej! A tu, na wizji, jakiś policjant (może tylko w przebraniu policjanta? ) z pełnym spokojem mówi "Niestety tego testu pani nie zaliczymy".
To nic, że zadania w większości wykonywane są na prywatnym placu, przecież ci kierowcy na prawdziwej drodze jadą tak samo! Stwarzając niebezpieczeństwo takie samo jak piraci drogowi!
Wszystko udokumentowane na video. Czego więcej chcieć?!
A.. już wiem gdzie jest Policja. Przeszukuje komputery zwyrodnialców ściągających filmy z internetu.
Komentarze do wpisu "Najgorszy Polski Kierowca":
1.
Dandys napisał(a):
30 listopada 2007, 10:52:45
Nie takie rzeczy widziałem. Mam kilka koleżanek, wszystkie zdały za pierwszym razem. Każda z nich przygodę z kierowaniem autem rozpoczęło na kursie. Mam też kolegę, który jeździ samochodami od 8 roku życia. On zdał za drugim.
I te koleżanki: jedna nie wiedziała na kursie, jak się zapala samochód. No OK, można nie wiedzieć. Druga dowiedziała się na kursie, że prawe lusterko jest dla niej! No ale OK. Jeszcze inna nie znała kolejności pedałów (to by u mnie problem miała, bo w moim samochodzie są 4 pedała ;D). A ostatniej zgasł 3 razy samochód na egzaminie. Wszystkie zdały za pierwszym. Jak widzę je czasem na drodze, to staram się ustępować. Przykładem może być choćby to, jak przed ostrym zakrętem jedna z nich, wracając ze szkoły, wyprzedzała mnie ze 120 km/h na budziku. Zaczynała się robić szklanka na drodze, bo od godziny było 0 stopni C, bezpośrednio po deszczu. Oczywiście przed tym zakrętem był ostry hamulec. Kiedyś ją wyniesie, to zrozumie.
Inna sprawa, że gdy jedziesz po naszych drogach w granicach 70-80 km/h, to musisz myśleć za wszystkich dookoła. Za tych „doświadczonych” TIR-owców, za „świetnych” przedstawicieli handlowych, za „starych wyjadaczy” w taryfach i „uprzejmych” kierowców autobusów. Ja tak jeżdżę (średnio 70 km/h, przy wyprzedzaniu do 100) i widzę, co ludzie potrafią wyprawiać. Gdybym jechał tak, jak jadę i czasem ze zwykłej uprzejmości nie pomagał, to byłbym już świadkiem kilku dość ciekawych wypadków.
2.
chester napisał(a):
30 listopada 2007, 11:01:05
Zgadzam się. właśnie dlatego zastanawia mnie co robi cała drogówka skoro takie talenty na drogę wychodzą. A nawet jak ktoś to nakręci na video i puśći w TV to Policja nic oczywiście nie może zrobić.
btw. ciekawe teksty: http://kierowco.pl/
3.
Someone napisał(a):
30 listopada 2007, 11:19:35
„A.. już wiem gdzie jest Policja. Przeszukuje komputery zwyrodnialców ściągających filmy z internetu.”
A przypadkiem ostatnio nie scigaja ludzi za udostepnianie napisow? :>
4.
chester napisał(a):
30 listopada 2007, 11:20:45
tych już przyskrzyniła. siedzą razem z gwałcicielami
5.
Graffi napisał(a):
30 listopada 2007, 11:30:37
właśnie mnie też zastanawiały takie programy, jaki mają sens… przecież Ci ludzie powinno stracić prawka i tyle, sorry oni stwarzają takie zagrożenie jak nie wiem kto, inni jadąc z za dużą prędkością ale w granicach rozsądku są super bezpieczni w porównaniu z kimś kto nie opanował podstawowego opnowania samochodu… jasne, jak się w inny wsiada to na początek jest trochę „nowości” a to sprzęgło bierze wyzej / niżej a to coś... a to przód / tył dłuższy / krótszy i takie tam… ale to nie jest problem wielki, a tego typu programy umieją takie talenty wyłowić że ja który oblałem pierwszy egzamin na testach (ale obciach no nie?? :P) i widząc jak ludzie oblewali jazdę gdy ja już ją zdałem (w pierwszym podejściu do jazdy :D ) to nie wiem gdzie ktoś miał oczy przepuszczając takie ewenementy… ale tak, jak koleżanka nie wiedziała jak się po rondzie jeździ i w efekcie zdała to nie muszę daleko talentów szukać... :(
(swoją drogą po rozndzie się jeździ w lewo, ale wjeżdzając na rondo skręcamy w PRAWO a nie w LEWO żeby jeździć w lewo – no cóż... niektórym tego elementu w wyobraźni zabrakło, jak w lewo to w lewo – fajnie że to nie było bardzo zaludnione rondo i dało się uciec na środek – brawo dla osoby siedzącej na miejscu „pasażera” ;) )
całkiem OT ale troche może nie OT :P
właśnie byłem kiedyś (we wrzesniu 2007) przejeżdzającym przy wypadku na drodze krajowej nr 19 na odcinku Kock Firlej gdzie ktoś właśnie trzepnał rowerzystę (tak na Amen) i na radiu (CB) wywiązała się zaraz rozmowa, bo to ktoś rzucił że to wina kierówców bo szybko jeżdżą, wina TIRów bo poproszeni często na „marginesik” zjeżdżają żeby się dać wyprzedzić łatwiej… a jeden mówi że tak szczerze to wina Policji bo leją na takie „małe” wykroczenia jak brak oświetlenia rowerów / rowerzystów czy jakieś braki w osobówkach a on za brak obrysówki w naczepie zapłacił pokaźną kwotę mandatu – no i tutaj właśnie kłania się problem tego co juz przedmówcy napisali… – gdzie jest na codzienne wykroczenia Policja??
6.
Dandys napisał(a):
30 listopada 2007, 11:43:05
„wina TIRów bo poproszeni często na „marginesik” zjeżdżają żeby się dać wyprzedzić łatwiej…”
Szczerze, to przejechałem w tym roku (od Sylwestra) 35 tys. km i nie widziałem, żeby TIR ustępował osobówce. Drugiemu TIR-owi to owszem. A byłem świadkiem innej rzeczy. U mnie w Annopolu jest most, zaraz przed nim jest górka. A przed górką stacja benzynowa. Wyjeżdżam z tej górki, za mną kawałek wyjeżdżam Astra. A z mostu jedzie kawał dalej TIR. I drze się na CB, że mu „sk*** drogę zajechał i będę musiał hamować pod górkę”. Swoją drogą, że zapieprzał wtedy około 130 km/h, a w momencie mojego wyjazdy z CPN-u był od górki pół kilometra. A potem jeszcze ciągnik przez miasto jechał i znowu ten sam koleś, że się chłopki wyrwali na ulice. Wtedy mu powiedziałem, bo już nie mogłem znieść tych bluzgów, że on jak jedzie, to mu mają wszyscy ustępować, bo jest większy, a już nie daj Boże niecały kilometr za ciągnikiem przejechać. Ale jak oni się ustawią w konwój po 4-5, i nie idzie ich wyprzedzić przez 40 km, to wtedy jest dobrze. Zaczął bluzgać dalej, ale już wyłączyłem radio.
7.
Graffi napisał(a):
30 listopada 2007, 11:50:07
wiesz… kierowca nie równy kierowcy, troche na stopa jeździłem swego czasu zazwyczaj (jak nie zawsze) łapiąc stopa z radiem CB w ręku, zazwyczaj kto normalny to i chętnie brał, pogadało się i Ci powiem że jak wszędzie po prostu nie brakuje wariatów a że mają dużo pod maską i ciężko za sobą to nie widzą powodu ustępowania bo i tak w razie zderzenia nie wygrasz :(
a to że ustępują osobówkom to zależy też od człowieka ja nie mogę narzekać... :)
jasne ze jak mam jak to nie będe kogoś prosił o zjeżdżanie, ale jak za kimś jadę i widzę że lipa z wyprzedenia z naprawciwka jadą to nic mnie nie kosztuje zapytać :)
hmm… od sylwestra 35tys… – ładna liczba :)
ja zawodowo nie jeżdżę ale jak juz jeżdżę to bywa 1500 w ciągu jednego dnia :)
8.
Dandys napisał(a):
30 listopada 2007, 11:53:23
Ja też nie jeżdżę zawodowo, a prawko mam od 19 września 2006. W Sylwestra po prostu kupiłem samochód i jeździłem do szkoły, itp., a teraz na studia.
9.
yoshi314 napisał(a):
30 listopada 2007, 12:15:49
ja jestem na pewno gorszy od nich – od trzech lat zdaje prawo jazdy. bezskutecznie. to pewnie jakos o mnie swiadczy
„Gdzie są egzaminatorzy, którzy dali prawko tym ludziom?!” u mnie oblewaja kogo sie da za co sie da i licza na kase z łapówek i ludzi którzy po raz n-ty płacą za egzamin (woj. lubelskie).
10.
chester napisał(a):
30 listopada 2007, 12:22:40
czas zmienić miejsce egzaminów ;>
a podobno zlikwidowano korupcje u egzaminatorów..
11.
zwierzak napisał(a):
30 listopada 2007, 12:29:07
Osobiście widziałem brytyjską «odmianę» tego programu i jak się spytałeś jakim cudem dostali prawo jazdy to przypomina mi się co kobieta w tym programie odpowiedziała na to pytanie: „za 10 razek egzaminator zdenerwował się, że ciągle do niego trafiam i zaliczył mi, bo nie chciał się więcej stresować”
12.
yOSHi314 napisał(a):
30 listopada 2007, 12:31:14
ja pamietam ze pewien koles w anglii zdawal przez kilkanascie lat prawko i w koncu mu sie udalo jak pojawily sie samochody z automatyczna skrzynia biegow :] czuje ze pobije jego rekord.
13.
kasi004 napisał(a):
19 grudnia 2007, 13:23:31
ale po nas jedziecie… -UCZESTNIK PROGRAMU
14.
chester napisał(a):
19 grudnia 2007, 13:29:41
jeśli nasza władza nie potrafi rządzić to też po nich ‘jedziemy’ ...
coś w tym złego ?
15.
miro napisał(a):
07 stycznia 2008, 03:52:12
gdzie policja ktoś sie zapyta a ja sie zapytam gdzie jest prokurator ????? przecież nie jest możliwe aby tacy dyletanci stwarzający realne zagrożenie dla życia zdali egzamin bez łapówki
16.
heh napisał(a):
06 kwietnia 2008, 20:02:57
ludzie ale czy wy nie rozumiecie?? oni poszli tam zgarnąc kasę, i jestem w 100%-ntach pewien że starali sie jeździć jak najgorzej by przejść z odcinka na odcinek i zgarnąć większą kasę, a wy tu wypisujecie takie głupoty….
no ale ta czarna po 50-tce to napewno by spowodowała karambol;p
17.
chester napisał(a):
06 kwietnia 2008, 20:08:23
nawet jeśli poszli po kasę i potrafią jeździć w miarę poprawnie (taaa, szczególnie ta pani po 50, która ‘jeździ środkowym pasem żeby nie musieć wykonywać gwałtownych manewrów’...) to prowadzili samochód na otwartej ulicy, dostępnej dla wszystkich, a za to powinni zostać ukarani, jeśli nie autorzy programu to kierowcy.
18.
aśka napisał(a):
01 maja 2008, 21:34:15
to SUperowY pRoGrAmiK! ! ! . ... . . .....!...!..
Dodaj komentarz: